fitness-food.pl zdrowa żywność

Fitness Style

Czy mleko jest dla każdego?

Wiele osób zachwala nabiał. W tej chwili jest to nieodłączna część naszego życia – mleko na śniadanie, jogurt jako przekąska, ser na pizzy, twarożki na kanapki. W życiu każdego fitmaniaka panują serki wiejskie jako jedno ze źródeł białka o niskiej zawartości kalorycznej (szczególnie te light). Idealne na śniadanie, idealne po treningu.

 

Czy warto w takim razie spożywać nabiał?

 

Laktoza

 

Laktoza to cukier mleczny, składający się z glukozy i galaktozy.

Występuje w mleku i jego pochodnych – serach, serkach, jogurtach, maśle. Dochodzą do tego produkty mleczne – napoje kawowe oraz koktajle, do których dodaje się mleko. Bardzo często inne wyroby zawierają laktozę – raz natknęłam się na parówki z jogurtem. Jak się potem dowiedziałam, obniża on zawartość tłuszczu. Często widać też białka mleka, laktozę w samym składzie produktu, który nawet nie powinien tego zawierać. Mięso często pieczone jest z dodatkiem laktozy, bo powoduje lepsze zarumienienie się skórki.

Tak ogólnie, to nie potrzebujemy laktozy. Nie zachodzą dzięki niej żadne procesy w organizmie; nie uzupełnia nam jakichś braków. Natomiast żeby poprawnie strawić laktozę potrzebujemy laktazy.

Laktaza jest enzymem wytwarzanym w rąbku szczoteczkowym nabłonka jelita cienkiego. Rąbek szczoteczkowy tworzony jest przez mikrokosmki (na jego powierzchni), które są sukcesywnie niszczone właśnie przez gluten, który większość osób spożywa na co dzień oraz przez inne alergiczne produkty i toksyny znajdujące się w pożywieniu. Dlatego właśnie tak wiele osób cierpi na nietolerancję laktozy.

 

Gdy laktoza nie może być strawiona, zachodzą różne procesy w organizmie, prowadzące do biegunki, mocnych bólów brzucha, zawrotów głowy. Stałe dolegliwości jelitowe, powodowane przez nietolerancję laktozy, mogą mieć wpływ na uszkodzenie jelita (kiedy wielkie cząsteczki przechodzą przez jelita, podrażniając je), między innymi poprzez zasiedlenie ich przez niewłaściwe bakterie. Nie warto tego lekceważyć.

Typowe objawy nietolerancji to:

  • uczucie pełności po jedzeniu
  • skurczowe bóle brzucha
  • biegunki
  • wymioty
  • wzdęcia

Natomiast nietypowe, na które też można zwrócić uwagę, to:

  • problemy skórne (jeśli masz trądzik, z którym bezskutecznie walczysz – przemyśl to)
  • zmęczenie
  • depresyjny nastrój
  • wycieńczenie
  • zaburzenia koncentracji i ‚czystości’ umysłu
  • bóle głowy
  • zaburzenia snu

 

Największym problemem jest właśnie trądzik. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie jest to okres dojrzewania albo zły wpływ środowiska, ale właśnie nabiał.

 

Kazeina

 

Nadmiar kazeiny w krowim mleku jest powodem, dla którego musi zajść modyfikacja – rozcieńczenie wodą powoduje lekkie rozbicie kazeiny, która jest tak trudna do strawienia. Gotowanie, homogenizacja i dodawanie środków chemicznych ma również na celu zmiękczenie kazeiny, by była mniej twarda i bardziej strawna. Żołądkiem przystosowanym do rozbijania grudek kazeiny jest żołądek cielęcia. Wykorzystuje on ją do budowy silnego kośćca. Cząsteczki kazeiny krowiej są ok. 20 razy większe od ludzkiej i występują w o wiele większej ilości (ok. 4%, natomiast kazeina w mleku matki to 1,2%), a to na pewno nie pomaga w jej trawieniu.

Produktami ubocznymi bakteryjnego rozkładu kazeiny jest gęsty śluz formujący się w nieregularne pasma, które osadzają się na błonach śluzowych – taki proces nazywamy zaśluzowywaniem organizmu. Ten śluz pokrywa również jelita, co upośledza wchłanianie składników odżywczych i mineralnych z pożywienia.

 

a słyszeliście o kazomorfinach?

Z jednej strony jest to normalne, ponieważ pomaga to młodym zwierzątkom przywiązać się do matki i uspokoić, natomiast z drugiej… Jak to wpływa na nas? Uzależniając nas w bardzo szybki sposób – daje nam to poczucie zaspokojenia i przyjemności, czego oczywiście z czasem chcemy więcej.

 

Mleko a wapń

 

Skoro odstawimy mleko, to co z wapniem?

Najpierw jednak trzeba zadać ważniejsze pytanie: czy mleko rzeczywiście jest najlepszym źródłem wapnia? Badania naukowe podważają tą teorię. Niejednokrotnie sprawdzono, że człowiek spożywający więcej mleka niż przeciętna osoba, miał większe ryzyko złamań i urazów.

Jest kilka teorii – jedna, mówiąca o galaktozie, która powodowała przedwczesne starzenie się, stan zapalny i stres oksydacyjny u badanych zwierząt po jej podaniu, co z kolei mogło wpłynąć na stan kośćca. Kolejna to powiązanie dużej ilości białka w mleku z nerkami – one odpowiedzialne są za filtracje, a co za tym idzie, zwiększa się również wydalanie wapnia z organizmu, w procesie zwanym hiperkalciuria (zwiększone wydalanie wapnia z moczem). Do tego wszystkiego ciekawostka – żeby wapń był skuteczny, musi być w równowadze między innymi z fosforem. Najlepszy stosunek tych pierwiastków znajdziemy nie w mleku, a w owocach i warzywach.

 

Jak żyć bez mleka?

 

Możesz się odzwyczaić lub… po prostu zastąpić je czymś zdrowszym.

 

Mleko kokosowe – dla fanów kokosa to idealne rozwiązanie i dodatek do potraw i napojów (próbowaliście już kuloodpornej kawy z mlekiem kokosowym?). Może się wydawać niepozornym napojem, który można zrobić sobie w domu, jednakże ma wiele zalet, zaczynając od dobrej ilości błonnika, kończąc na bogactwie mikroelementów. Znajdziemy tam też foliany oraz witaminę C i niewielkie ilości witamin z grupy B. Z mikroelementów warto zwrócić uwagę na duża ilość żelaza, selenu, fosforu, magnezu.

 

Mleko migdałowe – mleko migdałowe zaskakuje nas spora ilością witaminy E oraz D. Dodajmy do tego wapń, trochę magnezu i fosforu i wygląda to całkiem nieźle. Pamiętajcie, by zwracać uwagę na skład takiego mleka. To tylko dwa przykładowe mleka, posiadające dość bogaty skład. Możesz znaleźć również mleka na bazie innych produktów, jak mleko konopne, ryżowe, z orzechów włoskich etc. Może nie powinniśmy tego nazywać mlekiem, tylko napojem, jednakże z wygody i czasami dla komfortu psychiki te produkty są tak określane. Możesz przekonać się, że życie bez krowiego mleka to nie ciągłe wyrzeczenia, ale odkrywanie nowych, smacznych produktów, które na pewno wniosą dla Twojego organizmu o wiele więcej, niż przetworzone mleko krowie.

 

Coraz więcej kawiarni serwuje również mleka roślinne. Najbardziej popularne, czyli kokosowe, dostępne jest nawet w sieciówkach.

 

 

Autorka, Sylwia Lelonek, właścicielka bloga livethenature.com. Zawodowo i hobbystycznie zajmuje się dietetyką kliniczną i wszelkimi aspektami związanymi ze zdrowym stylem życia. Na co dzień studiuje, a wszystkie weekendy wypełnione ma szkoleniami i kursami. Wolny czas spędza zawsze aktywnie. Entuzjastka alternatywnych rozwiązań żywieniowych, na temat których czerpie wiedzę z książek oraz najnowszych wyników badań.

2 Comments Czy mleko jest dla każdego?

  1. Pingback: Czy kofeina szkodzi? ⋆ Live the Nature

  2. Studentka

    Pani Sylwio!
    Śledzę Pani stronę i szanuje, ale z tym artykułem zupełnie się nie zgadzam.
    Po pierwsze: na stronie fundacji Weston Price można znaleźć mnóstwo odnośników badań, które pokazują, że dobrej jakości surowy nabiał ma zbawienny wpływ na kości, zęby, jelita (mówimy o surowym nabiale, najlepiej fermentowanym)
    Po drugie – z własnego doświadczenia- kiedyś przestałam spożywać nabiał i szybko pogorszył mi się stan zębów, sama nie mogłam w to uwierzyć bo przekonana, że szkodzi, ale muszę przyznać: myliłam się
    Oczywiscie zdarzą się osoby, które mają nietolerancję lub alergię, natomiast Słowianie są grupą, która ma jedną z lepszych tolerancji nabiału i warto sprawdzić jak to jest w przypadku konkretnych osób
    Oczywiście : zajadając mleko pasteryzowane odtłuszczone i do tego słodkie płatki stajemy się cukrowymi „narkomanami”, natomiast czym innym jest nabiał w formie np. zsiadłego mleka (gdzie kazeina jest łatwiej strawna) od eko krów/kóz, które jedzą zieloną trawę…
    Pozdrawiam!

    Studentka dietetyki, która już raz była na diecie beznabiałowej i żałuje tego, bo nie miało to sensu

Leave A Comment

CommentLuv badge

Obserwuj nas na: