fitness-food.pl zdrowa żywność

Fitness Food

Co jeść na śniadanie w czasie delegacji?

Żywienie to taki aspekt życia, nad którym przejmujemy kontrolę już od momentu, gdy mama przestaje nas karmić mlekiem i daje nam łyżeczkę chcąc nauczyć jedzenia jak robią to dorośli ludzie. Pierwsze próby są zwykle nieudane. Jedzenie ląduje na stole, podłodze albo na ścianie zamiast w ustach. Każda matka może to potwierdzić. Kiedy jednak mamy już kilkanaście lat, chodzimy do szkoły, potem wybieramy studia, aż w końcu przychodzi dorosłe życie, w którym żywienie staje się rytuałem, ale i koniecznością przetrwania do dnia kolejnego, źródłem energii, a także elementem pracy nad własną sylwetką. Słowem – nastaje czas, gdy tylko Ty sam decydujesz, co włożyć do garnka i zjeść, by nie być głodnym. Sprawa się komplikuje wtedy, gdy mamy pracę wyjazdową albo częste delegacje i wówczas nasz wpływ na to, co zjemy jest ograniczony. Najbardziej problematyczne wydają się być śniadania. Zakładamy, że odżywiasz się zdrowo, stosujesz określony plan i Twój pierwszy posiłek często wygląda bardzo podobnie. Nic dziwnego, w końcu robisz to dla wygody, jest to zgodne z Twoim ustalonym planem żywienia albo po prostu lubisz śniadanie takie, a nie inne i wiesz, że Ci służy, żołądek się nie zbuntuje, a Ty będziesz mieć siły do pracy.

Wstajesz rano, idziesz na stołówkę, a tam szwedzki stół wypełniony bułeczkami, croissantami, dżemem z wiśni, nutellą, pączkami od lokalnego cukiernika. Kuszące, prawda? Powiększają Ci się źrenice, napływa ślina do ust, a krew zaczyna szybciej krążyć. Zaraz, zaraz, STOP. Przecież to nie da Ci energii na długo, chociaż jest takie pyszne…Co zrobić? Jak się opanować? Co wybrać, by wybrać dobrze? Jak się zachować, gdy rogalik aż się prosi, by go zjeść i popić pyszną latte?

 

Strategia nr 1

Jeden talerz i koniec.

Weź jeden talerz. Tak, jeden, a nie dwa małe. Następnie rozejrzyj się i zobacz, co masz do wyboru. Przejrzyj wszystkie stoły, przypomnij, co jesz, gdy jesteś w domu. Jeśli są to kanapki z chleba razowego z wędliną i jajkiem i właśnie je tutaj zauważyłeś – bingo. Podejdź i wybierz podobne porcje. Zapełnij swój talerz tak, jak to robisz w domu. Usiądź przy swoim stoliku i spożywaj powoli, porównując w myślach smak produktów. Pamiętaj, że masz do zjedzenia tylko to, co masz na talerzu. Jeden talerz i koniec. Bez dochodzenia po dokładkę. Na pytanie kolegów: “a może deser?” – po prostu odpowiedz: “dziękuję”.

 

Strategia nr 2

Jeden wariant i koniec.

Jeśli chcesz mimo wszystko spróbować lokalnych przysmaków, mam dla Ciebie kolejną radę. Wciąż pamiętaj o jednym talerzu, ale i… O jednym przysmaku. Jeśli zauważyłeś naleśniki z nieznajomym farszem to wybierz je. Skuś się tylko na tę potrawę. Nie dokładaj do tego bułki i łyżki dżemu. Jeśli Twoja delegacja trwa kilka dni, to masz wystarczająco dużo czasu, by poznać inne dania. Jeśli delegacja trwa tylko jeden – poznaj dokładnie smak jednego dania. Jest duża szansa, że się nim nie objesz, niż gdybyś miał spróbować kilku dań po trochu. Po trochu? No właśnie! Kto się tym naje? Jeden wariant posiłku i koniec.

 

Strategia nr 3

Zdrowszy wybór

Teraz przyjrzyj się bufetowi pod kątem oferowanych białek, tłuszczy, węglowodanów i mikroskładników. Jeśli stosujesz bardziej restrykcyjne żywienie, zacznij od wypełniania talerza warzywami. Na pewno takie znajdziesz – albo świeże albo grillowane. Następnie poszukaj białka – niech to będą ugotowane lub sadzone jajka albo jajecznica, jajecznica z boczkiem. W zależności od Twojego podejścia – dodaj więcej tłuszczu w postaci boczku, grillowanych kiełbasek albo dopełnij talerz węglowodanami ze świeżych owoców albo pieczywa. Jeśli zależy Tobie na zdrowszej opcji – wybieraj zawsze to, co sprawdzone. Naleśniki, pączki, placuszki, muesli z cukrem zwykle takie nie są.

 

Strategia nr 4

Po prostu go nie jedz

Jeśli nie jesteś głodny po podróży, bo jadłeś 4h temu w samolocie albo po prostu nie ma w menu czegoś, co zaspokoi Twoje kubki smakowe albo będzie zbieżne z Twoim żywieniem, po prostu nie jedz. Krótkookresowe głodówki nie są czymś złym. W tym przypadku mogą okazać się zbawienne. Nie bój się nie jeść, gdy nie masz na to tak naprawdę ochoty, a posiłki determinowane są tylko nawykami, a nie sugerowane poczuciem głodu. Słuchaj swojego organizmu. Czasem na śniadanie lepsza jest…drzemka (zwłaszcza po nocnej podróży), niż śniadanie złożone z buły z serkiem i dżemem. Śniadanie nie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Każdy posiłek jest równie ważnym posiłkiem, więc nie stresuj się, że nie ma nic dla Ciebie albo niczego nie zjesz i przestaniesz być “fit”.

 

Strategia nr 5

Dieta pudełkowa

W ostatnich czasach popularna i bardzo dobrze się sprawdza w czasie takich wyjazdów. Poczytaj przed wyjazdem opinie cateringów dietetycznych, popytaj znajomych i zamów jeden lub kilka dni diety pudełkowej w czasie Twojego wyjazdu w danym mieście. Będziesz spokojny o swoje żywienie. Zabierz pudełeczko, zamów kawę lub herbatę o poranku i rozpocznij pysznie i zdrowo dzień przepełniony obowiązkami.

 

 

Na koniec pamiętaj, że jeden posiłek nie sprawi, że przytyjesz, ani nie sprawi, że schudniesz. Śniadanie jest ważne. Obiad i kolacja również. Wszystko, co jesz jest ważne. Nie uzależniaj jednak powodzenia całego dnia od jednego posiłku. Żywienie to część naszego życia, a nie całe życie. Wybieraj mądrze i świadomie. Zawsze masz wybór.

 

Na podstawie: http://www.chloemcleod.com/managing-buffet-breakfast/

 

 Autorką tego artykułu jest Karolina Gołaś. Doradca żywieniowy, studentka dietetyki, szczególnie zainteresowana dietetyką sportową oraz kliniczną. Wyznaje holistyczne podejście do człowieka poprzez zdrowe odżywianie, sport, sen, odpoczynek i równowagę psychiczną w celi poprawy sprawności i kondycji, samopoczucia, leczenia chorób dietozależnych i dolegliwości.

Po godzinach miłośniczka treningu siłowego, biegania i wszelkiej aktywności ruchowej. Prowadzi bloga Analityka Dietetyczna, lubi mięso i dobrą kawę ;)

Leave A Comment

CommentLuv badge

Obserwuj nas na: