fitness-food.pl zdrowa żywność

Fitness Style

Jak schudnąć mając niedoczynność tarczycy?

Występowanie niedoczynności tarczycy u kobiet 20-30-letnich można porównać do nadciśnienia u osób po 60. roku życia. Staje się tak powszechne, że mówi się o tym często nie tylko w gabinecie lekarskim, ale i poradniach dietetycznych. Można zauważyć, że również coraz więcej mężczyzn cierpi na tę przypadłość. Chociaż często jest diagnozowana w sposób niewłaściwy i problemem nie jest wytwarzanie samych hormonów tarczycy, to jednak sprzedaż leku zawierających lewotyroksynę (m.in. Euthyrox, Letrox), czyli syntetycznego analogu tyroksyny mającego wpierać tarczycę cieszy się ogromnym powodzeniem. W wielu przypadkach przyjmowanie hormonu nie poprawia prawie w ogóle stanu zdrowia. Niesprawny układ hormonalny może powodować komplikacje metaboliczne i tym samym utrudniać pozbycie się nadmiernych kilogramów. Okazuje się jednak, że jest to możliwe, a twierdzenie, że “nie mogę schudnąć, bo mam niedoczynną tarczycę” jest w pewien sposób wymówką. Osoby z niedoczynną tarczycą mogą pracować nad sylwetką, trzeba tylko dobrać odpowiednią strategię i spojrzeć wielopłaszczyznowo na pracę organizmu, którego tarczyca nie funkcjonuje w 100% dobrze.

 

Która dieta jest skuteczna?

Przeglądając codziennie blogi dietetyków, strony lekarzy, poradniki i piśmiennictwo w kontekście redukcji masy ciała u osób z niedoczynną tarczycą możemy natrafić na różne, często sprzeczne ze sobą metody. Rodzi to zakłopotanie i niepokój, gdyż w ostateczności, nie wiemy, co jest dobre, co powinniśmy jeść i ile jeść, by schudnąć.

U osób z niedoczynną tarczycą poleca się wielorakie techniki:

  • unikanie produktów goitrogennych takich jak jarmuż, kalafior, brokuły, szpinak,
  • eliminacja glutenu,
  • eliminacja nabiału,
  • eliminacja glutenu, nabiału i pseudozbóż,
  • ograniczenie węglowodanów w diecie i zastosowanie diety niskowęglowodanowej,
  • ketoza,
  • dieta wysokowęglowodanowa promowana hasłem, że “tarczyca lubi węglowodany”,
  • dieta antyzapalna, oparta na protokole autoimmunologicznym,
  • eliminacja produktów psiankowatych z diety,
  • dieta nieprzetworzona, dieta surowa,
  • dieta uwzględniająca zalecenia po wykonaniu testów na nietolerancje i alergie pokarmowe,
  • dieta uwzględniająca “timing posiłków” i krótkookresowe posty (intermittent fasting),

i wiele innych diet łączących kilka powyższych strategii, jak i inne, których nie sposób wymienić, bo jest ich setki.

Pojawia się zatem pytanie – w jaki sposób osoba ma wybrać właściwą metodę, która będzie dla niej dobra, a której powinna unikać?

Nie będzie zaskoczeniem stwierdzenie, że nie ma jednej słusznej metody, która będzie gwarantowała 100% skuteczności i powodowała, że cyferki na wadze będą przyjemne dla oka i psychiki. Jest jednak kilka uniwersalnych punktów, które w moim przekonaniu są istotne, by zadbać o zdrowie tarczycy i tym samym schudnąć.

Zoptymalizuj leczenie

Pamiętajmy, że niedoczynność tarczycy jest jednostką chorobową i powinna być diagnozowana przez dobrego specjalistę (lekarza), a nie dietetyka czy trenera personalnego. Te dwie osoby chociaż często mogą wykazać się właściwą wiedzą i skierować do diagnozy lekarskiej, to nie mają kwalifikacji, by stawiać wyrok. W tym celu popytaj znajomych, poszperaj forum, gdzie osoby dzielą się kontaktami dobrych lekarzy – ginekologów i endokrynologów w twoim mieście. Znajdź takiego lekarza, który weźmie pod uwagę nie tylko wynik TSH, który sam w sobie NIE MUSI świadczyć o niedoczynności tarczycy. Lekarz powinien wziąć pod uwagę wolne hormony ft3, ft4. Warto, by również oznaczył przeciwciała anty-TPO, anty-TG, przeprowadził USG tarczycy, ale przede wszystkim – zapytał się Ciebie, JAK SIĘ CZUJESZ, jakie masz inne nietypowe objawy. Niedoczynność tarczycy nie objawia się tylko poza-referencyjnym i poza-funkcjonalnym wynikiem TSH, ale jest szeregiem objawów dotyczących m.in.: poziomu energii, samopoczucia, skupienia i koncentracji, stanu włosów, skóry, paznokci czy zdolnościach zapamiętywania i funkcjonowania w pracy, szkole, domu. Często podejrzenie niedoczynności tarczycy może okazać się błędne, a problem tkwi gdzie indziej i okazuje się, że jest to choroba Graves’a-Basedova, Cushing, insulinooporność, leptynooporność, czy też stan zapalny wątroby.

 

Zoptymalizuj żywienie

Niezmienna, niepodważalna, ZAWSZE uniwersalna zasada i warunek schudnięcia to deficyt kaloryczny. Chociaż niektórzy zwolennicy mówią, że kalorie to nie wszystko, że liczy się co, jesz i jakiej jakości, a kalorie nie mają żadnego znaczenia, to w moim przekonaniu jest to zbyt ryzykowne i BŁĘDNE podejście. Jeśli ktoś mówi, by przestać liczyć i kontrolować W OGÓLE kalorie, gdy chcemy schudnąć nie daje Ci dobrej rady. Fizjologia człowieka jest niezmienna – jesz więcej, niż potrzebujesz, więc nie schudniesz. Jeśli ktoś mówi, że możesz jeść nieokreśloną ilość batatów i wołowiny bez względu na ilość i schudniesz, bo są to zdrowe produkty to moje zaufanie do takiej osoby obniża się drastycznie. Nie podważam znaczenia jakości żywienia, bo jest to ogromnie ważne przy niedoczynnej tarczycy zwłaszcza celem uzupełnienia deficytów witamin i minerałów, które mają równie ogromne znaczenie w kontekście pracy tarczycy i często są przyczyną źle funkcjonującego organu (np. deficyt cynku, selenu, jodu). Pragnę tylko podkreślić, że deficyt, który jest podstawą WSZYSTKICH diet, które spotkasz na swojej drodze jest kluczem do spadku masy ciała, również wtedy, gdy masz niedoczynność tarczycy. Druga istotna sprawa jest taka, że metabolizm osoby z niedoczynnością tarczycy jest zwykle spowolniony wskutek obniżonej aktywności i wytwarzania hormonów. Z tego względu wprowadzenie dużego deficytu kalorycznego POGŁĘBI problem i Twoja tarczyca ucierpi na tym jeszcze bardziej, a Ty możesz nie schudnąć. Nie ma żadnego produktu, który w obiegowym przekonaniu ”NAKRĘCA METABOLIZM”. Liczy się wszystko, co zjadasz, w jakich proporcjach i jak na to reagujesz. Trzeba jednak pamiętać, że o metabolizm należy dbać odpowiednio spersonalizowaną podażą białka, węglowodanów i tłuszczów. Tutaj nie ma jednej reguły, by przykładowo jeść 1,5g białka na kilogram masy ciała. Niemniej jednak to właśnie białko (proteiny) ma najlepsze działanie termogenne wpływając korzystnie na przemianę materii, zatem zalecam podwyższenie ilości dotychczas spożywanej ich puli w diecie.


Zoptymalizuj trening

Czy idąc po bieżni z nachyleniem 2 stopni a tańcząc zumbę zmęczysz się tak samo? Czy biegając 2 km dziennie, a wykonując trening metaboliczny wykorzystując liny spalisz tyle samo kalorii? Czy zajęcia “FAT BURNING” mają taki sam wpływ na metabolizm jak “PUMPY ze sztangami”?

Rodzaj, dobór i częstotliwość treningu ma wpływ na metabolizm i tym samym jest istotne, by uwzględniać aktywność fizyczną w planie redukcyjnym. Ćwiczenia pozwalają wykreować deficyt kaloryczny, obniżyć poziom cukru we krwi, poprawić insulinowrażliwość, wyregulować poziomy hormonów, jak np. leptynę. Na wstępie podkreślę, że jakakolwiek aktywność jest lepsza, niż nicnierobienie, stąd jeśli właśnie siedzisz na kanapie i martwisz się, że ćwiczenia są bez sensu i nie możesz schudnąć mając niedoczynną tarczycę, to masz rację – nie schudniesz i siedź na tej kanapie do samego wieczoru. W planie treningowym warto zawrzeć treningi o charakterze beztlenowym i tlenowym. Warto mieć na uwadze treningi krótkie, intensywne i porozmawiać o nich z trenerem oraz dietetykiem biorąc pod uwagę m.in. inne czynniki zdrowotne, Twoją kondycję, sprawność, czas, którym dysponujesz na ćwiczenia i preferencje treningowe.

 

Zoptymalizuj sen

Istotnym czynnikiem, który pozwoli Ci schudnąć jest sen i odpoczynek. Istota snu w kontekście spowolnienia metabolizmu i przybierania na wadze jest ogromna. Można stwierdzić, że im bardziej zaniedbujesz sen, tym bardziej negatywnie działasz na metabolizm i pracę tarczycy. Tak, TY sama/sam codziennym i świadomym działaniem pogarszasz pracę tarczycy! Śpiąc po 5-6h dziennie masz mniejsze szanse skuteczności diety i nie są to gdybania i ogólne zalecenia trenerów, by zachęcić Cię do przyjścia na siłownię, a wnioski poparte wieloma eksperymentami. Jedno z badań trwające przez 16 lat, przeprowadzone z udziałem kobiet wykazało, że kobiety śpiące po 5-6h na dobę aż o 33% częściej przybierały na wadze, a 15% ogółem kobiet śpiących poniżej 6h dopadła otyłość w porównaniu do tych, które poświęcały na sen 7h dziennie. Jest to ogólny wniosek i chociaż nie omawia szczegółowo kontekstu pracy tarczycy, to mamy na to inne niepodważalne badania. Podkreśla się, że niedosypianie wpływa na sympatyczny układ nerwowy, który decyduje o gospodarce hormonalnej, zatem może ingerować w pracę tarczycy. Jest to kolejne potwierdzenie, że sen to NIEZBĘDNY i KLUCZOWY element planu zdrowotno-naprawczo-redukcyjnego, gdy cierpisz na niedoczynność tarczycy.

 

 

 Źródła:

http://ajcn.nutrition.org/content/97/5/990.full

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3821486/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3496783/

 

 

 Autorką tego artykułu jest Karolina Gołaś. Doradca żywieniowy, studentka dietetyki, szczególnie zainteresowana dietetyką sportową oraz kliniczną. Wyznaje holistyczne podejście do człowieka poprzez zdrowe odżywianie, sport, sen, odpoczynek i równowagę psychiczną w celi poprawy sprawności i kondycji, samopoczucia, leczenia chorób dietozależnych i dolegliwości.

Po godzinach miłośniczka treningu siłowego, biegania i wszelkiej aktywności ruchowej. Prowadzi bloga Analityka Dietetyczna, lubi mięso i dobrą kawę ;)

1 Comment Jak schudnąć mając niedoczynność tarczycy?

  1. Pingback: Jak schudnąć przy niedoczynności tarczycy?

Leave A Comment

CommentLuv badge

Obserwuj nas na: